Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2020

HEDDphone ONE Recenzja - Transformator Ruchu Powietrza

Sytuacja bardzo niecodzienna ponieważ po całej gamie słuchawek dynamicznych, plenarnych, elektrostatyczych, armaturowych i hybrydowych w różnych konfiguracjach w moje ręce trafiły słuchawki nie posiadające żadnego z wymienionych przetworników. Cóż więc takiego siedzi w HEDDphone One? Ano siedzi przetwornik o nazwie Air Motion Transformer, a w skrócie AMT. Nie jest to co prawda nowość na skalę światową ponieważ bywa on stosowany w kolumnach, a i bywał nawet w słuchawkach jednak niezmiernie rzadko. Kolejną zaskakującą rzeczą jest to iż nie jest on jedynie tweeterem tak jak zazwyczaj, a pełni on rolę przetwornika pełnozakresowego. Sam przetwornik AMT jak i zasada jego działania to moim zdaniem fascynująca technologia, a jeszcze ciekawsze są jego soniczne właściwości. Wygląd, budowa i akcesoria:   Ogromne pudełko, w którym słuchawki mieszczą się z dużym zapasem w odpowiednio dociętej piance. Wielkość pudełka sugeruje sporą zawartość niestety oprócz słuchawek otrzymujemy jedynie odpinany ka

Ranking słuchawek dokanałowych IEM

Poniżej znajduje się ranking słuchawek dokanałowych, które miałem okazję przetestować. OGÓLNE WYTYCZNE - Ocenie podlegał wyłącznie dźwięk. - Konkretne numerowane pozycje na liście to moje subiektywne odczucia i kolejność w jakiej bym po nie sięgał. - Sprzęt przypisany do danego działu obiektywnie jest na porównywalnym poziomie. - Cena nie ma wpływu na ocenę, podana jest wyłącznie w celach informacyjnych. - Lista ma charakter rozwojowy i kolejne pozycje będą dodawane w ramach możliwości. - Jestem tylko człowiekiem i mogę się mylić! DEFINICJE POZIOMÓW End Game - słuchawki wyznaczające nowe granice tego co jest fizycznie możliwe Ultra High End - słuchawki ze swoim brzmieniowym charakterem jednak w zasadzie już bez wad - świetne pod każdym względem. High End - w pewnych aspektach brzmienie na poziomie Ultra jednak w innych do tego poziomu brakuje Mid End - po prostu bardzo dobre brzmienie Entry Level - poziom który pozwala już w pełni cieszyć się muzyką be

Audeze LCDi4 Recenzja - Jedyne takie

Audeze dało się poznać jako jednego z głównych popularyzotorów na nowo odkrytej technologii planararnej, która w bardzo krótkimi czasie dosłownie zawojowała rynek. Jedną z jej wad jest jednak to, że słuchawki tego typu są zazwyczaj duże, ciężkie i wcale nie takie łatwe do napędzenia. Zupełnie co innego oferują jednak Audeze LCDi4 czyli flagowy, dokanałowy model z technologiami wyjętymi żywcem z najwyższej linii słuchawek wokółusznych tegoż producenta. Tanio niestety nadal nie jest, bo kosztują aż dwanaście tysięcy złotych. Całe szczęście, grają tak jak i kosztują czyli nieziemsko. Wygląd, budowa i akcesoria:   Pudełko po prostu białe i bardzo zwyczajne.  W środku jednak odnajdziemy drugie w formie otwieranej książki po otwarciu której naszym oczom ukarze się przeźroczysta gablotka chroniąca zawartość. Wraz ze słuchawkami w środku znajdują się: skórzane etui tipsy i earhooksy kabel analogowy cyfrowe kable Cipher Lightning oraz Bluetooth papierologia, certyfikaty i instrukcja na pendrive

Final D8000 Recenzja - Mocny przekaz

Słuchawki magnetostatyczne często określane jako planarne na stałe wbiły się w słuchawkowy krajobraz. Goszczę u siebie nie lada ich okaz, gdyż wycenione na (uwaga!) piętnaście tysięcy złotych Final D8000 robią wrażenie nie tylko ceną, wagą, ale na szczęscie również i dźwiękiem. Japoński Final udowodnił mi już nie raz, że jest producentem śmiałym, nie bojącym się eksperymentów i zawsze oferującym coś nowego i nietuzinkowego. Tak samo jest i w tym przypadku. Wygląd, budowa i akcesoria: Słuchawki dotarły do mnie w formie testowej, bez pudełka i niektórych akcesoriów za to w firmowym etui, które niestety trzeba dokupić osobno. Z tego co udało mi się ustalić przy zakupie razem ze słuchawkami otrzymamy firmowy stojak oraz dwa kable - krótszy 1,5m zakończony wtyczką 3,5mm oraz dłuższy 3m zakończony wtyczką 6,3mm. Z wyglądu słuchawki prezentują się bardzo unikatowo w stylu industrialnym. D8000 są ciężkie i czuć je na głowie podczas dłuższych odsłuchów. Pomimo tego wygodę oceniam na dobrą ponie

Stax SR-L700mk2 Recenzja - Powabna maestria

Japoński Stax stał się na przestrzeni lat wręcz synonimem słuchawek elektrostatycznych wyrabiając sobie bardzo słusznie niemałą legendę. Pierwsze słuchawki elektrostatyczne wypuścił już w 1960 roku i nie, że swoje pierwsze tylko w ogóle były to pierwsze słuchawki elektrostatyczne w historii. Pomimo różnych zawirowań na przestrzeni tych 60 lat nowe modele przez tego producenta nadal są produkowane. Bohater dzisiejszej recenzji pod nazwą SR-L700mk2 to pozycja, jeśli się nie mylę z raptem zeszłego roku i jest to rewizja modelu, który ujrzał światło dzienne kilka lat wcześniej. Pomimo iż L700 to zaledwie trzeci w hierarchii model to zastosowany przetwornik powstał przy użyciu tych samych metod co we flagowych SR-009, uznawanych przez wielu za najlepsze słuchawki na świecie. Mamy tutaj więc do czynienia z nie lada arystokratyczną znakomitością. Interesująca była by konfrontacja z posiadającym już swoje lata modelem SR-007 Omega, ale niestety nie udało mi się pozyskać go do testów, zresztą z