Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2020

Final D8000 Recenzja - Mocny przekaz

Słuchawki magnetostatyczne często określane jako plenarne na stałe wbiły się w słuchawkowy krajobraz. Goszczę u siebie nie lada ich okaz, gdyż wycenione na (uwaga!) piętnaście tysięcy złotych Final D8000 robią wrażenie nie tylko ceną, wagą, ale na szczęscie również i dźwiękiem. Japoński Final udowodnił mi już nie raz, że jest producentem śmiałym, nie bojącym się eksperymentów i zawsze oferującym coś nowego i nietuzinkowego. Tak samo jest i w tym przypadku. Wygląd, budowa i akcesoria: Słuchawki dotarły do mnie w formie testowej, bez pudełka i niektórych akcesoriów za to w firmowym etui, które niestety trzeba dokupić osobno. Z tego co udało mi się ustalić przy zakupie razem ze słuchawkami otrzymamy firmowy stojak oraz dwa kable - krótszy 1,5m zakończony wtyczką 3,5mm oraz dłuższy 3m zakończony wtyczką 6,3mm. Z wyglądu słuchawki prezentują się bardzo unikatowo w stylu industrialnym. D8000 są ciężkie i czuć je na głowie podczas dłuższych odsłuchów. Pomimo tego wygodę oceniam na dobrą ponie

Stax SR-L700mk2 Recenzja - Powabna maestria

Japoński Stax stał się na przestrzeni lat wręcz synonimem słuchawek elektrostatycznych wyrabiając sobie bardzo słusznie niemałą legendę. Pierwsze słuchawki elektrostatyczne wypuścił już w 1960 roku i nie, że swoje pierwsze tylko w ogóle były to pierwsze słuchawki elektrostatyczne w historii. Pomimo różnych zawirowań na przestrzeni tych 60 lat nowe modele przez tego producenta nadal są produkowane. Bohater dzisiejszej recenzji pod nazwą SR-L700mk2 to pozycja, jeśli się nie mylę z raptem zeszłego roku i jest to rewizja modelu, który ujrzał światło dzienne kilka lat wcześniej. Pomimo iż L700 to zaledwie trzeci w hierarchii model to zastosowany przetwornik powstał przy użyciu tych samych metod co we flagowych SR-009, uznawanych przez wielu za najlepsze słuchawki na świecie. Mamy tutaj więc do czynienia z nie lada arystokratyczną znakomitością. Interesująca była by konfrontacja z posiadającym już swoje lata modelem SR-007 Omega, ale niestety nie udało mi się pozyskać go do testów, zresztą z